Żyjemy w świecie zmian, gdzie społeczeństwo wolnego czasu zmieniło się w społeczeństwo konsumpcji i rozmytych wartości. Napawamy się "tu i teraz" nie patrząc na to, co jest dalej oraz nie mając szacunku dla tego, co już było. Toksyny są dla nas żeby zapomnieć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 stycznia 2011

To z(a)rozumiałe

Rozumiem, że nie mam wąsów, nie noszę głupiej muchy i nie jestem łysy, może jak kiedyś mi przyjdzie tak wyglądać i na mojego bloga będą wchodziły tysiące osób, aby wpisać w komentarzach: "nieźle!", "Tak trzymać JKM!", czy "Dowalimy tym lewicowcom, liberałom, pedałom ( tu wstawcie co wam się podoba)". Tymczasem jestem młody - rocznikowo mam 23 lata. Nie mam zaplecza politycznego. Nie mam zaplecza partyjnego. Nie mam zaplecza internetowego (?). No i na końcu nie mam tyle kasy co on. Aha i jeszcze nie namawiam do głosowania PRZECIWKO innym blogom, które startują w konkursie na blog roku. Panie JKM rozumiem że nie lubi pan homoseksualistów, ludzi reggae, liberałów, lewicy, centrum i wszystkich innych, którzy nie są jak pan (czyli dość zapatrzeni w siebie), ale to nie powód żeby  kurwa mać wypisywać takie rzezy na swoim niestylistycznym, niewyjustowanym blogu.Cytuję (oryginalny wygląd i stylistyka):

"KONKURS BLOGÓW:
Drodzy Państwo: jest już lepiej ! Zajęliśmy dobre podstawy wyjściowe do walki z Lewicą:
Ale teraz trzeba się solidnie wziąć do roboty, bo zostało tylko półtorej doby!
Panująca w Konkursie drętwota powoduje, że możemy zablokować co idiotyczniejsze blogi – kosztem SMSa za 1 zł 23 grosze (na wakacje dla dzieci niepełnosprawnych). 
Jak się weźmiemy do SMSowania, to się uda. .
Ja, oczywiście, chcę być pierwszy – ale ja sobie poradzę. Już prowadzę, na mnie proszę nie głosować. Natomiast po to, by wyeliminować Lewicę - by p.Monika Olejnik nie mogła tryumfalnie jako „wybór bloggerów” ogłosić blogu jakiegoś homogenicznego socjalisty - Państwo o nazwiskach zaczynających się na daną literę proszeni są o jak najszybsze oddanie głosu - przez wysłanie na nr 7122 SMSu o treści (po C zera, nie O; bez spacyj).
Można głosować na kilka blogów:
A B C Ć....................C00205
D E F........................C00197
G H I J ….................C00015
K X..........................C00101
L Ł M.......................C00089
N O Ó P …...............C00129
Q R S........................C00138
Ś T U….....................C00053
V W Z Ż Ź …............C00186
Jak najszybsze – bo już wprowadziłem pewne korekty – ale na pewno trzeba będzie wprowadzić dalsze!Szczerze pisząc: jeszcze w nocy sądziłem, że się nie uda. Zobaczywszy wyniki z dzisiejszego południa –natchnąłem się OGROMNYM optymizmem!"

No i nawiązując do tematu raz jeszcze wiersz Miłosza:

KTÓRY SKRZYWDZIŁEŚ

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.



Mam nadzieje, że pan który na polityce i stosunkach międzynarodowych się nie zna - przegra. Nie mniej jednak zakładając swoją porażkę w walce z nomenklaturą owej kategorii, oświadczam, że bloga będę pisał dalej, jak i również będę wam przekazywał info ze świata i Polski. Pamiętajcie Świat to człowiek, człowiek to toksyny ;) I drobna reklama na koniec:

Ten blog ( http://swiat-czlowiek-toksyny.blogspot.com/) bierze udział w konkursie Blog Roku 2010 w kategorii Polityka i społeczeństwoJeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści C00140 na numer 7122. Koszt SMS, to 1,23 zł brutto - JESZCZE 2 DNi (w sumie to dzień:D) 

piątek, 10 grudnia 2010

.

Chciałbym się podzielić z wami jakże świetną nowiną! Oto po raz kolejny dostaje od losu w mordę. Przed sekundą  ze strony Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dowiaduje się że nie ma mnie na liście stypendystów. Jakież to krzepiące wieści kiedy studiuje się na dwóch płatnych kierunkach (będąc bardzo aktywnym na obu  i robi się wszystko żeby zdążyć z opłatami na czas. Tak więc słuchajcie mnie moi mili: sprawiedliwość pomocy w naszym kraju to czyściutka fikcja, stypendia rozdzielane są według innego klucza i osoby które robią dość sporo i dość sporo umieją czyli ja i mój kolega Michał NIE MOGĄ NA NIC LICZYĆ.
więc mała adnotacja do "Ministerstwa" - pierdolcie się. Ot tak po prostu.

sobota, 16 października 2010

Nie twierdze, że tak powinno być

Jak wiecie, widzicie i czytacie bardzo rzadko piszę tutaj o sobie, bo staram się realizować ten blog jako narzędzie krytyczno-informacyjne stworzone przeze mnie dla was i wszystkich. No, ale teraz chyba przyszło na użycia blogu jako narzędzia terapeutycznego...

W związku z serią złych wydążeń, które mnie dotknęły i nie pozwoliły na jakąkolwiek walkę, będę zmuszony zrezygnować ze studiów. Odpadnie drugi kierunek - politologia. Przyczyny są bardzo proste - brak pieniędzy na opłacenie kolejnych miesięcy. Myślałem, że nigdy nie znajdę się w grupie osób, które poświęcają swój wolny czas w weekendy (wybierając dokształcanie) i chcące się uczyć, nie będą mogły tego zrobić ze względu na stan portfela... Kasa, którą przyoszczędziłem przez wakacje okazała się zbyt mała, aby pokryć więcej niż 2 miesiące studiów na dwóch kierunkach. Nie pomogły również ogłoszenia o korepetycjach, które porozwieszałem po całym mieście, no i wreszcie nie pomogli (bo nie mogli) moi najbliżsi, którzy też nie należą do klasy średnio-wyższej, czy wyższej.

 Shit happens - jak mówił Forest Gump. Żyje jednak nadzieją, że pomimo tego bagna, w które wpadłem będzie lepiej. Kiedyś na pewno będzie lepiej. Może jak wszystkie starania dopiszą uda mi się dokończyć semestr (finansowo) na 2 kierunku, a jak zdarzy się coś naprawdę niespodziewanego to dokończę cały rok. Uwierzcie, że z przechodzeniem na kolejne semestry na obu uczelniach pod względem nauki nie miałem najmniejszych problemów, nigdy nie miałem żadnej poprawki, ba, przez 3 lata studiów (w tym rok na dwóch kierunkach) miałem tylko dwie tróje i to wcale nie ze względu na moją wiedzę tylko na powierzchowną ocenę -mnie, studenta - przez imbecyli, którzy uważali się za wyższych. No i też na nic nie zdały się stypendia i wyróżnienia. Możliwość kształcenia bez pieniędzy dla studentów, którzy posiadają "jakąś" wiedzę to czysta fikcja. Trzymajcie kciuki...